Akademia Motorsportu ORLEN to projekt, który od prawie dwóch lat wspiera najbardziej utalentowanych polskich kierowców kartingowych i wyścigowych w drodze do najwyższych kategorii motorsportu. O genezie programu, jego celach oraz planach na przyszłość mówi nam Paweł Pęcak, członek Prezydium Zarządu Głównego Polskiego Związku Motorowego. — Największą satysfakcję dają sukcesy zakończone Mazurkiem Dąbrowskiego na podium — potwierdza.
Choć sama idea stworzenia akademii dla młodych kierowców dojrzewała od lat, obecny program powstał w wyniku nowego modelu współpracy pomiędzy ORLEN i Polskim Związkiem Motorowym.
— Sam pomysł Akademii nie jest nowy i ma swoją historię we współpracy z firmą ORLEN. Aktualny program ruszył w 2025r. i był wynikiem zmiany roli podmiotów odpowiedzialnych za motorsport. ORLEN oraz PZM realizują różne cele, ale ich połączenie pozwoliło stworzyć kompleksowy system wsparcia. Polski Związek Motorowy odpowiada za merytoryczną ocenę zawodników, natomiast ORLEN zapewnia wsparcie finansowe i szkoleniowe w zakresie kształtowania marki osobistej w mediach. Dzięki temu udało się zbudować program realnie wspierający rozwój polskiego motorsportu — podkreśla Paweł Pęcak.
Droga do przyszłości w motorsporcie
Najważniejszym zadaniem Akademii jest stworzenie zawodnikom warunków do systematycznego rozwoju już od kartingu aż po juniorskie serie wyścigowe.
— Akademia pozwala lepiej przygotować się do wyższych kategorii w kartingu oraz pierwszych kroków w Formule 4 i Formule 3. Jeżeli chcemy, aby polscy kierowcy mieli szansę dotrzeć do Formuły 1, musimy stworzyć kolejne etapy wsparcia. Program Akademii jest pierwszym, ale bardzo istotnym elementem tej drogi. Za nim muszą pojawić się następne projekty angażujące również innych partnerów, ponieważ ORLEN nie może sam ponosić całej odpowiedzialności za rozwój polskich talentów — zaznacza Pęcak.
Akademia Motorsportu ORLEN znacząco różni się od dotychczasowych programów wsparcia prowadzonych przez PZM.
— Dotychczasowe programy opierały się głównie na refundacji kosztów startów i testów. Akademia wpływa natomiast na planowanie całej ścieżki kariery zawodnika. Oprócz wsparcia finansowego uczestnicy korzystają ze szkoleń, spotkań z mentorami i doświadczonymi kierowcami. Budowana jest świadomość zawodników, ich odporność psychiczna oraz przygotowanie do funkcjonowania zarówno na torze, jak i poza nim — wyjaśnia przedstawiciel PZM.
Program nie zastępuje jednak obowiązku samodzielnego budowania budżetu.
— Nie chcemy wyręczać zawodników i ich otoczenia w pozyskiwaniu środków na ściganie. Wsparcie Akademii stanowi istotne uzupełnienie budżetu, ale równie ważne jest wykorzystanie siły marek ORLEN i PZM w budowaniu własnej pozycji i zdobywaniu kolejnych sponsorów. Już dziś obserwujemy bardzo duże zainteresowanie współpracą z zawodnikami Akademii — dodaje.
Jak wybierani są uczestnicy?
Proces rekrutacji nadzoruje specjalny zespół projektowy złożony z przedstawicieli ORLENU, PZM oraz ekspertów motorsportowych.
— Pod uwagę bierzemy przede wszystkim wyniki sportowe oraz postęp zawodnika, ale liczą się również kryteria komunikacyjne, postawa fair play, udział w krajowych i międzynarodowych seriach oraz dotychczasowa współpraca z zespołami wyścigowymi. Zależy nam na budowaniu dobrej marki polskich kierowców na międzynarodowym paddocku — ujawnia Pęcak.
Oprócz osiągnięć sportowych znaczenie mają także aktywność społeczna oraz umiejętność profesjonalnej komunikacji.
— Pracujemy wspólnie nad rozwojem medialnym zawodników i ich obecnością w mediach społecznościowych. To element przygotowania do reprezentowania siebie, zespołu, partnerów oraz Polski na najwyższym poziomie — dodaje.
Istotną rolę w Akademii odgrywają osoby od lat związane z motorsportem.
— Już podczas selekcji potrzebujemy obszernego zakresu danych dotyczących zawodników. Dlatego współpracujemy z ekspertami, których wiedza i doświadczenie pomagają zarówno przy ocenie kandydatów, jak i podczas szkoleń oraz pracy z uczestnikami programu — zauważa.
Pierwsze efekty już są
Choć zwycięstwa są ważnym elementem projektu, PZM patrzy na Akademię znacznie szerzej.
— Największą satysfakcję dają sukcesy zakończone Mazurkiem Dąbrowskiego na podium. Pierwsza edycja pokazała ogromny potencjał naszych zawodników. Polscy kierowcy regularnie walczą o czołowe lokaty w międzynarodowych seriach, a jednocześnie wzmacniają poziom krajowych rozgrywek. Dzięki ich wynikom budowane są również marki ORLEN i PZM — dodaje.
Według Pawła Pęcaka najważniejszym wskaźnikiem powodzenia programu będzie jednak jego ciągłość.
— Ten proces powinien być realizowany bezterminowo. To nie może być jednorazowa akcja. Konsekwencja i ciągłość będą prawdziwą miarą skuteczności Akademii — zaznacza.
Wśród zawodników, którzy wykonali znaczący krok w swojej karierze dzięki udziałowi w programie, Pęcak wymienia między innymi jeżdżącego w Formule 3 Macieja Gładysza, zawodnika ścigającego się w amerykańskiej IndyNXT Tymoteusza Kucharczyka czy też czyniących spore postępy Jana Przyrowskiego i Borysa Łyżenia.
Obecna formuła Akademii Motorsportu ORLEN została zaplanowana do 2027 r. Już dziś trwają jednak rozmowy dotyczące jej dalszego rozwoju.
— Naszym celem jest zapewnienie ciągłości programu oraz stworzenie kolejnych etapów wsparcia, które pozwolą najlepszym zawodnikom kontynuować karierę w najwyższych seriach wyścigowych. To ambitne przedsięwzięcie organizacyjne i finansowe, dlatego będzie wymagało zaangażowania kolejnych partnerów. Rozwój polskich kierowców powinien być wspólną, narodową sprawą — zaznaczył Pęcak.
Źródło: Przegląd Sportowy ONET (https://przegladsportowy.onet.pl/motorowe/akademia-motorsportu-orlen-wspiera-polskie-talenty-bardzo-istotny-element/)
[ inf. ze strony www.pzm.pl]