Sobotnia odsłona 27. Grand Prix Sopot-Gdynia rozpoczęła się od prawie dwugodzinnego opóźnienia pierwszego z dwóch podjazdów treningowych. Organizatorzy zawodów z Automobilklubu Orski zastali rano trasę wyścigu zalaną wodą i błotem oraz zasypaną gałęziami. To efekt nocnej burzy, która przeszła m.in. nad Trójmiastem.

Dzień wcześniej (w piątek), po zakończeniu Odbioru Administracyjnego i technicznego Badania Kontrolnego uczestniczące w wyścigu auta przejechały w kawalkadzie trasę z Ergo Areny w Gdańsku pod Hotel Sofitel Grand w Sopocie, gdzie odbyła się odprawa z zawodnikami i konferencja prasowa. Zarówno parada aut, jak i odprawa i konferencja przyciągnęły, podobnie jak rok temu, tłumy kibiców i turystów, spacerujących po letniej stolicy Polski.

Więcej informacji: https://motosport.pzm.pl/2024/07/14/dlugi-wyscigowy-dzien-w-sopocie/

[informacja ze strony www.pzm.pl]