W swoim zaledwie drugim weekendzie za kierownicą oficjalnego Forda Mustanga GT3 17-letni Fabian Dybionka walczył o podium w obu wyścigach ostatniej rundy serii ADAC GT Masters. Na niemieckim torze Hockenheimring młody Polak dwukrotnie mijał linię mety na czwartej pozycji przed 112 tysiącami kibiców. 

Po drugim miejscu wywalczonym niedawno w Austrii podczas pierwszego startu w barwach oficjalnego zespołu Haupt Racing Team, Dybionka na walkę o podium liczył także w trakcie finału sezonu i był bardzo blisko osiągnięcia swojego celu. 

Rywalizację utrudniła mu jednak nieco pogoda. Pierwsza sesja kwalifikacyjna okazała się pogodową ruletką. Podczas gdy Dybionka wyjechał na tor korzystając z ustawień na mokrą nawierzchnię, asfalt zaczął szybko przesychać, utrudniając Polakowi walkę o wysokie pole startowe do pierwszego wyścigu.

Ruszając z ósmego miejsca, Dybionka był jednak w stanie widowiskowo zyskać aż pięć pozycji, na półmetku przekazując auto swojemu zmiennikowi Emilowi Gjerdrumowi na trzeciej lokacie. Drobny błąd Norwega w drugiej połowie wyścigu kosztował jednak załogę startującą z numerem 1 spadek na czwarte miejsce. 

Podobnie było podczas drugiego wyścigu. Choć Gjerdrum widowiskowo przebił się z szóstego na trzecie miejsce, w pewnym momencie musiał oddać rywalowi jedną pozycję z powodu kontaktu. Tym sposobem Dybionce zabrakło sekundy, aby utrzymać trzecie miejsce podczas pit stopu. 

Choć sezon ADAC GT Masters dobiegł już końca, Dybionka ma przed sobą jeszcze jeden start w cyklu International GT Open, w którym za dwa tygodnie – w duecie z Hubertem Darmetko – wystartuje BMW M4 GT3 EVO w dwóch wyścigach na torze Formuły 1 w Barcelonie.

„To był dla mnie kolejny weekend, który upłynął pod znakiem świetnej pracy z zespołem i bardzo dobrego tempa – mówi Fabian Dybionka. – W obu wyścigach przebijaliśmy się na trzecie miejsce przed pit stopem, ale dwukrotnie o włos rozmijaliśmy się z podium z powodów poza moją kontrolą. Takie są jednak uroki wyścigów GT. Na pewno czujemy lekki niedosyt, bo podium było na wyciągnięcie ręki, ale jestem bardzo zadowolony zarówno z mojej jazdy, jak i świetnej pracy zespołu. Tym razem zwyczajnie zabrakło nam nieco szczęścia, ale cieszę się, że mogłem pokazać się z dobrej strony nie tylko przed zespołami DTM, ale także przed pełnymi kibiców trybunami. Te dwa weekendy wyścigowe w Fordzie ekipy Haupt Racing Team były dla mnie świetnym doświadczeniem i bardzo dobrą lekcją, która na pewno zaprocentuje w przyszłości. Bardzo dziękuję nie tylko ekipie, ale także wszystkim moim sponsorom, bez których wsparcia moja kariera nie mogłaby rozwijać się w takim tempie”. 

Więcej informacji na temat Fabiana Dybionki znaleźć można na jego oficjalnej stronie internetowej www.fabiandybionka.com oraz profilu www.instagram.com/fabian_dybionka

[inf. ze strony motosport.pzm.pl]