Roman Biliński ruszał do drugiego wyścigu głównego z 18. pozycji, ale już na pierwszym okrążeniu zyskał dwie pozycje. W dalszej części rywalizacji Roman konsekwentnie odrabiał kolejne miejsca, skutecznie walcząc z rywalami i wykorzystując swoje tempo.
Jedną z ozdób wyścigu był efektowny manewr na Kushu Mainim. Polak znakomicie przygotował atak i po profesorsku objechał rywala, zdobywając kolejną pozycję. Roman przez cały dystans utrzymywał koncentrację i konsekwentnie przesuwał się w górę stawki, by ostatecznie zameldować się na 10. miejscu i zdobyć kolejny punkt.
Tym samym Polak zakończył weekend w Baku z trzema punktowanymi rezultatami. W piątkowym Sprincie zajął 6. miejsce, w pierwszym wyścigu głównym był 7. Łącznie zdobył w Baku 10 punktów do klasyfikacji generalnej F2.
Warto podkreślić również wyjątkową regularność Bilińskiego. Tylko czterech kierowców zdobyło punkty we wszystkich trzech wyścigach tego weekendu w Baku – obok Romana byli Alexander Dunne, Dino Beganović i Martinius Stenshorne.
W czołówce dzisiejszego wyścigu oglądaliśmy natomiast bezpośrednią walkę trzech zawodników rywalizujących o mistrzowski tytuł. Ostatecznie Rafael Camara sięgnął po wygraną, przed Nikolą Cołowem i Alexandrem Dunnem.
[inf. ze strony motosport.pzm.pl]



