Michalina Sabaj zdobyła kolejne punkty w Formule 4 CEZ (Europy Środkowo-Wschodniej). W miniony weekend, w pierwszym wyścigu na torze Slovakia Ring, awansowała z 21. na 12. miejsce. Reprezentantka Akademii Motorsport Orlen trzykrotnie podczas weekendu stawała na podium w klasyfikacji kobiet.
Zaledwie tydzień po rywalizacji na torze Salzburgring w Austrii 40 kierowców startujących w Formule 4 CEZ wróciło do ścigania. W dniach 5-7 czerwca na torze Slovakia Ring odbyła się trzecia tegoroczna runda tej serii.
W kwalifikacjach zawodnicy i zawodniczki podzieleni byli na dwie grupy. Michalina Sabaj zajęła w swojej 16. miejsce. To sprawiło, że na starcie pierwszego wyścigu krakowianka ustawiła się na 21. polu. Na szczęście tor niedaleko Bratysławy sprzyja manewrom wyprzedzania i jeździe koło w koło, co dawało nadzieję na dobry wynik. Już w początkowej fazie wyścigu doszło do kontaktu między dwoma kierowcami, którzy wylądowali w pułapce żwirowej. Na tor wyjechał samochód bezpieczeństwa, który zjechał dopiero 11 minut przed końcem rywalizacji. Sabaj była wtedy na 20. pozycji, ale szybko zaczęła piąć się w górę, mijając kolejnych rywali. Ostatecznie uplasowała się na 12. miejscu i zdobyła cztery punkty do klasyfikacji generalnej.
– Po kwalifikacjach zrobiliśmy kilka drobnych modyfikacji w samochodzie i dzięki temu czułam się za kierownicą znacznie pewniej. Myślę, że lepiej zrozumiałam też tor, co przełożyło się na dużo lepsze tempo wyścigowe – komentuje pierwszy start Sabaj.
Drugi wyścig weekendu miał bardzo podobny przebieg. Sabaj ponownie startowała z 21. pola i pięła się w górę klasyfikacji. Tym razem jednak nie udało jej się zdobyć punktów. Polka zakończyła zmagania na 16. lokacie, a punktuje czołowa piętnastka.
Dzięki solidnym występom Sabaj zakwalifikowała się do finałowego wyścigu weekendu, w którym biorą udział najlepsi kierowcy z poprzednich startów. Reprezentantka Akademii Motorsportu Orlen startowała z 22. pola. Odrabianie strat utrudnił samochód bezpieczeństwa, który przewodził stawce przez jedną trzecią wyścigu po zderzeniu w czołówce. Polka ponownie prezentowała dobre tempo wyścigowe i ponownie niewiele zabrakło do punktów. Tym razem Sabaj była 17.
– W drugim wyścigu niestety musiałam zjechać do pit lane na wymianę przedniego skrzydła, ponieważ zostało uszkodzone. Straciłam sporo czasu i szanse na punkty. W trzecim starcie tempo było niezłe, ale zabrakło trochę szczęścia i możliwości do skutecznej walki o czołowe lokaty – opowiada krakowianka.
Na półmetku sezonu Sabaj zajmuje 30. miejsce w klasyfikacji generalnej. Na pierwszą lokatę powrócił Duńczyk David Walther.
[inf. ze strony motosport.pzm.pl]