Paweł Korpuliński pojechał niemal perfekcyjne zawody wykorzystując błędy i kłopoty techniczne rywali. Wygrywając pierwszy raz w karierze zawody Drift Masters objął prowadzenie w klasyfikacji generalnej na trzy rundy przed wrześniowym finałem na PGE Narodowym w Warszawie.

Runda Drift Masters 2026 w irlandzkim Mondello Park przyniosła jeden z najbardziej nieprzewidywalnych i intensywnych weekendów sezonu. Na wymagającym, szybkim i bezlitosnym torze nie zabrakło sensacyjnych rozstrzygnięć, problemów technicznych, dodatkowych pojedynków „One More Time” i przetasowań w klasyfikacji generalnej. Największym wygranym okazał się Paweł Korpuliński, który sięgnął po swoje pierwsze zwycięstwo w rundzie Drift Masters i objął prowadzenie w mistrzostwach.

Zawody w Mondello Park od początku zapowiadały się wyjątkowo. Irlandzka publiczność stworzyła znakomitą atmosferę, a sam układ toru po raz kolejny potwierdził, że premiuje kierowców odważnych, precyzyjnych i odpornych na presję. Już od fazy TOP32 było jasne, że przebieg rywalizacji może wywrócić układ sił w sezonie. Z drabinki szybko zaczęli wypadać faworyci, w tym dotychczasowi liderzy klasyfikacji generalnej Conor Shahanan oraz Piotr Więcek, a chwilę później trzeci James Dean. O losach kolejnych pojedynków zdecydowały zarówno błędy na trasie, jak i problemy techniczne.

W tym chaosie najlepiej odnalazł się Paweł Korpuliński, który przez cały dzień imponował spokojem, skutecznością i konsekwencją. Polski zawodnik przejechał turniej niemal bezbłędnie, a w drodze do finału pokonał m.in. Jakuba Przygońskiego w TOP16, następnie Duane’a McKeevera w TOP8 i Nassera Alharbaliego w Final 4. W decydującym pojedynku zmierzył się z rewelacją gospodarzy, Conorem Falveyem, i postawił kropkę nad „i”, zdobywając nie tylko pierwszy triumf w rundzie Drift Masters, ale również pozycję lidera klasyfikacji generalnej.

Z perspektywy polskich kibiców weekend w Irlandii miał jednak dwa oblicza. Z jednej strony — spektakularne zwycięstwo Korpulińskiego, z drugiej — przedwczesne zakończenie zmagań przez Piotra Więcka, który odpadł już w TOP32 po starciu z Conorem Falveyem. To jedna z największych niespodzianek rundy, bo Więcek należał do ścisłego grona kandydatów do podium i przyjechał do Irlandii jako jeden z najgroźniejszych rywali w walce o tytuł. Również Jakub Przygoński zakończył rywalizację na etapie TOP16, trafiając właśnie na późniejszego zwycięzcę rundy. Z pozostałych Polaków obecnych w stawce Dawid Sposób i Jakub Król dopisali po 16 punktów, natomiast Łukasz Tasiemski nie punktował w Mondello Park.

Po trzech rundach sezonu sytuacja w mistrzostwach zrobiła się niezmiernie ciekawa. Paweł Korpuliński prowadzi z dorobkiem 223 punktów, wyprzedzając Conora Shanahana (219) i Jamesa Deane’a (215)Piotr Więcek spadł na czwarte miejsce z 202 punktami, ale nadal pozostaje bardzo blisko czołówki. Warto przypomnieć, że przed zawodnikami są jeszcze cztery rundy sezonu, w tym wrześniowy wielki finał na PGE Narodowym w Warszawie, który tradycyjnie będzie kulminacją walki o mistrzowski tytuł. Następna runda Drift Masters odbędzie się w weekend 11-12 lipca w Finlandii.

TOP3 zawodów w Mondello Park

  1. Paweł Korpuliński (Polska)
  2. Conor Falvey (Irlandia)
  3. Kevin Pesur (Estonia)

TOP10 klasyfikacji generalnej Drift Masters 2026 po 3 rundach

  1. Paweł Korpuliński (Polska) – 223 pkt
  2. Conor Shanahan (Irlandia) – 219 pkt
  3. James Deane (Irlandia) – 215 pkt
  4. Piotr Więcek (Polska) – 202 pkt
  5. Mika Keski-Korpi (Finlandia) – 153 pkt
  6. Duane McKeever (Irlandia) – 144 pkt
  7. Nikolass Bertans (Łotwa) – 144 pkt
  8. Kevin Pesur (Estonia) – 140 pkt
  9. Conor Falvey (Irlandia) – 136 pkt
  10. Nasser Alharbali (Salwador) – 128 pkt

Jak punktuje się w Drift Masters?

W sezonie 2026 punkty przyznawane są w dwóch częściach weekendu. W kwalifikacjach punktuje najlepsza ósemka: od 8 punktów za pierwsze miejsce do 1 punktu za ósme. W fazie finałowej zwycięzca rundy otrzymuje 100 punktów, drugi zawodnik 88, trzeci 76, czwarty 64, kierowcy z miejsc 5–8 dostają po 48 punktów, miejsca 9–16 są warte 32 punkty, a zawodnicy sklasyfikowani na pozycjach 17–32 zdobywają po 16 punktów.

O serii Drift Masters

Drift Masters to największy driftingowy cykl w Europie i jedna z najważniejszych serii tej dyscypliny na świecie. Historia mistrzostw rozpoczęła się w Polsce, ale dziś seria ma w pełni międzynarodowy charakter i przyciąga czołowych zawodników z całego kontynentu oraz spoza Europy. Sezon 2026 obejmuje siedem rund rozgrywanych we Włoszech, Hiszpanii, Irlandii, Finlandii, Łotwie, Niemczech i Polsce.

W pierwszych dwóch rundach sezonu na listach startowych pojawiało się ponad 40 kierowców, a do zawodów głównych tradycyjnie awansuje najlepsze Top 32 po kwalifikacjach. To właśnie połączenie bardzo szerokiej i wyrównanej stawki z widowiskową formułą tandemowych pojedynków sprawia, że Drift Masters uchodzi za punkt odniesienia dla profesjonalnego driftingu. Zawody są transmitowane na żywo, bezpłatnie i z polskim komentarzem w Red Bull TV, a wielki finał na PGE Narodowym urósł już do rangi globalnego widowiska. W ubiegłym roku warszawski finał przyciągnął ponad 50 tysięcy kibiców potwierdzając, że Polska pozostaje jednym z najważniejszych rynków i najmocniejszych filarów całej serii.

[ inf. ze strony www.pzm.pl]