Jan Przyrowski po niespełna trzech tygodniach wraca do rywalizacji w Formula Regional European Championship (FREC). Tym razem protegowany Akademii Motorsportu ORLEN uda się na legendarny tor Autodromo Nazionale di Monza, często określany Świątynią Prędkości. Po demonstracji dobrej formy Polaka i zespołu RPM na Circuit de Spa-Francorchamps, wszyscy liczą na dalsze postępy i jeszcze lepsze wyniki.

Miłe wspomnienia z Włoch. Debiut, który pokazał ogromny potencjał

W październiku 2025 roku 17-latek z Rossoszycy zadebiutował na torze Monza na poziomie Formula Regional. Wówczas bez wcześniejszego kontaktu z Tatuusem T-318, po zaledwie 40 minutach na suchym torze, zaczął podgryzać czołówkę. Już w pierwszych kwalifikacjach był w Top 5 swojej grupy, a następnie poprawił to z dnia na dzień i zameldował się w Top 3. W drugim wyścigu wywalczył 5. miejsce i stanął na podium jako najlepszy debiutant. Jan Przyrowski zwrócił uwagę swoim występem i pokazał, że jest w stanie szybko nabrać prędkości i nie boi się dużych wyzwań.

Tym razem powrót do Włoch będzie zupełnie inny. W Formula Regional European Championship mamy nowy bolid Tatuus T-326 i zespoły pierwszy raz będą ustawiać go pod tor Autodromo Nazionale di Monza. Dwie pierwsze rundy w Europie nie były łatwe, ale postępy w Belgii napawają optymizmem i dają nadzieję na walkę o wyniki, które ucieszą Jana, ale i jego kibiców. Otarcie się o podium na Spa-Francorchamps i znajomość włoskiej Świątyni Prędkości i pozytywy z zeszłego roku motywują każdego w zespole RPM do jeszcze cięższej pracy.

Jan Przyrowski nie może doczekać się Monzy

„Jestem gotowy na Monzę. W zeszłym roku jeździło mi się tam bardzo dobrze, a warunki pogodowe nie ułatwiały zadania. Wtedy był październik, a teraz będziemy na Monzy w okresie, kiedy jest znacznie cieplej. Nie mogę doczekać się pierwszych wyjazdów na tor i mam nadzieję, że ostatnio obrany kierunek pomoże nam stać się jeszcze bardziej konkurencyjnymi. Na Spa podium było bardzo blisko, co po dwóch trudniejszych rundach na Red Bull Ringu i Zandvoort było sporym krokiem naprzód” – powiedział Jan Przyrowski przed rundą na Autodromo Nazionale di Monza.

„Cieszę się wsparciem kibiców i mam nadzieję, że wspólnie będziemy mogli cieszyć się ze startów w Świątyni Prędkości. Korzystając z okazji, podziękowania za wsparcie dla moich Partnerów: firmy ORLEN, Akademii Motorsportu ORLEN, PZM oraz Geothermal Solutions, Łódzkiej Strefie Ekonomicznej, Repiński Transport, Samarite, ENEXA, WTC System, Stilo i Ansite!” – dodał polski kierowca.

[ inf. ze strony www.pzm.pl]