Weekend zawodów będzie jednak czymś więcej niż samą sportową rywalizacją. Organizatorzy przygotowali dla kibiców szeroki program atrakcji, dzięki któremu wydarzenie stanie się motoryzacyjnym świętem dla całych rodzin. Wśród zaplanowanych aktywności znajdą się m.in. przejazdy drift taxi, symulatory jazdy, konkursy, loty widokowe helikopterem oraz specjalna strefa dla najmłodszych.

Na liście startowej nie mogło zabraknąć Karoliny Pilarczyk, która po zimowej przerwie dopiero niedawno wróciła na tor.

„Dość długo składaliśmy samochód i mam za sobą tylko kilka przejazdów, ale były one bardzo dobre. Cel na sezon? Super się bawić, dać dobre show, powalczyć z panami, ale i paniami, które są fenomenalne. Przede wszystkim chcę się dobrze bawić” – dodaje Karolina Pilarczyk.

Dodatkową atrakcją będzie połączenie zawodów z targami Auto Tuning Show. Dzięki temu odwiedzający będą mogli zobaczyć nie tylko najlepszych kierowców driftingowych, ale także wyjątkowe samochody, projekty tuningowe oraz rozwiązania prezentujące najnowsze trendy motoryzacyjne.

„Drifting stale się rozwija, a w Polsce stoi już na bardzo wysokim poziomie. To będzie największy sezon w historii DMP. Ponad połowa stawki pochodzi z zagranicy, więc pokazuje to potęgę driftingu w Polsce. Sezon zapowiada się wyjątkowo – będzie bardzo dużo kibiców oraz świetne lokalizacje. Zaczynamy w Ptak Warsaw Expo, potem spotkamy się w centrum miasta, przy samym Spodku w Katowicach. To pewnego rodzaju ewenement, że drifting będzie w centrum miasta – tak blisko kibiców. Trzecia runda odbędzie się na nowym torze Jastrząb pod Radomiem, który jest pięknym obiektem, a zmagania zakończymy na legendarnym torze Poznań. W Warszawie zapowiada się bardzo ciekawa trasa, będziemy w bliskim kontakcie i wydaje mi się, że będzie to dobrze wyglądać dla kibiców” – ocenia Jakub Przygoński.

Rywalizacja na torze rozpocznie się w sobotę od kwalifikacji. Ich wyniki zdecydują o rozstawieniu zawodników w niedzielnych pojedynkach w parach. To właśnie ta część zawodów jest jednym z najbardziej emocjonujących elementów driftingu — kierowcy mierzą się bezpośrednio ze sobą, a każdy błąd może oznaczać utratę szansy na zwycięstwo.

Sezon 2026 Driftingowych Mistrzostw Polski obejmie cztery rundy rozgrywane w różnych lokalizacjach. Po inauguracji w Nadarzynie zawodnicy rywalizować będą również w Katowicach, Radomiu oraz Poznaniu. Tegoroczna edycja ma być jedną z najbardziej konkurencyjnych w historii cyklu, zarówno pod względem liczby uczestników, jak i poziomu sportowego.

Driftingowe Mistrzostwa Polski od lat należą do najważniejszych imprez tego typu w Europie. Cykl przyciąga zawodników z wielu krajów oraz tysiące kibiców, którzy chcą zobaczyć widowiskową jazdę, potężne samochody i emocjonujące pojedynki na torze. Rywalizacja o tytuł mistrza Polski jest niezwykle zacięta – przekonał się o tym w zeszłym roku Łukasz Tasiemski.

„Apetyt rośnie w miarę jedzenia. Cel sportowy to oczywiście wygrać, ale jeżeli będę skupiał się tylko na tym – to możliwe, że nie wygram. W tym sezonie stawiam nacisk na frajdę z jazdy i radość z każdego przejazdu. Mam nowy samochód, który jest unikatowy w skali całego świata i z tego bardzo się cieszę. Tydzień temu jechałem nową wersją, która wygląda nieco inaczej – moim zdaniem jeszcze lepiej. Mamy dużo zmian technologicznych, co mam nadzieję przełoży się na torze” – podsumował Łukasz Tasiemski.

Pierwszy rozdział sezonu 2026 zostanie napisany właśnie w Nadarzynie. Wszystko wskazuje na to, że walka o mistrzowski tytuł będzie w tym roku niezwykle wyrównana, a inauguracyjna runda dostarczy kibicom wielu sportowych emocji.