Roman Biliński po raz kolejny zapisał na swoim koncie punkty w mistrzostwach świata Formuły 2. Podczas sobotniego wyścigu sprinterskiego na torze Red Bull Ring w austriackim Spielbergu polski kierowca zajął bardzo dobre 7. miejsce, prezentując dojrzałą, konsekwentną i niezwykle skuteczną jazdę.
Już pierwsze metry wyścigu pokazały doskonały wyścigowy instynkt Bilińskiego. W zamieszaniu po starcie Polak zachował zimną krew i znakomicie ominął kolizję w pierwszym zakręcie, zyskując aż pięć pozycji.
To jednak nie był koniec jego ofensywy. W dalszej części rywalizacji Roman popisał się efektownym i zdecydowanym manewrem wyprzedzania jednego z rywali i dalej konsekwentnie zbliżał się do czołówki! Przez długi czas utrzymywał tempo pozwalające realnie myśleć o jeszcze wyższej lokacie.
W pewnym momencie doszło do neutralizacji. Po wznowieniu ścigania Biliński musiał skoncentrować się przede wszystkim na skutecznej obronie swojej pozycji przed naciskającym Kushem Mainim. Mimo presji zachował spokój i nie popełnił błędów, skutecznie odpierając ataki rywala.
Jednocześnie nie zrezygnował z walki o kolejne lokaty. Na ostatnich okrążeniach wywierał dużą presję na Rafaelu Camarze i był bardzo bliski przeprowadzenia skutecznego ataku, który mógł dać mu jeszcze wyższą pozycję.
Ostatecznie Roman Biliński finiszował na siódmej pozycji, dopisując kolejne cenne punkty do swojego dorobku w klasyfikacji Formuły 2. Wynik ten jest ponownym potwierdzeniem jego rosnącej formy oraz coraz większej regularności w walce z czołówką serii.
Po historycznym podium w Monte Carlo oraz mocnym występie w Barcelonie polski kierowca ponownie udowodnił, że potrafi wykorzystywać każdą okazję na torze i konsekwentnie walczyć o najwyższe lokaty. Tempo zaprezentowane na Red Bull Ringu daje dobre prognozy przed niedzielnym wyścigiem głównym, w którym Biliński ponownie będzie walczył o kolejne punkty i jeszcze wyższe miejsce.
[ inf. ze strony www.pzm.pl]