Inauguracyjna runda Driftingowych Mistrzostw Polski przyciągnęła dużą widownię. W Nadarzynie pod Warszawą spotkali się najlepsi kierowcy driftingowi z całej Europy. Sobotnie kwalifikacje były niezwykle zacięte, co tylko potęguje emocje przed niedzielnymi pojedynkami w parach. Najlepsi okazali się Ukraińcy – w klasie Pro zwyciężył Artem Chulkov, natomiast w klasie Semi Pro najlepszy był Oleh Boiko.
Semi Pro – pół punktu różnicy między pierwszą trójką
Wysokie temperatury nie odstraszyły kibiców, którzy licznie wypełnili tereny Ptak Warsaw Expo. Na wysokości zadania stanęli również zawodnicy, prezentując bardzo wysoki poziom sportowy i widowiskową jazdę.
Do rywalizacji w klasie Semi Pro przystąpiło 26 zawodników. Miejsc w niedzielnych finałach jest jednak tylko 16, dlatego dziesięciu kierowców już po sobotnich kwalifikacjach zakończyło swój udział w zawodach.
Rywalizacja była niezwykle wyrównana – różnica między pierwszym a trzecim miejscem wyniosła zaledwie pół punktu. Oleh Boiko oraz Adam Gomoliszek zdobyli po 88,5 pkt. W takiej sytuacji pod uwagę brany jest słabszy przejazd, a w nim Ukrainiec uzyskał więcej punktów, dzięki czemu zwyciężył w sobotnich kwalifikacjach.
„Drugie miejsce w kwalifikacjach z wynikiem 88,5 pkt to całkiem przyzwoity rezultat. Miałem nadzieję, że uda się osiągnąć więcej, ale jest jak jest. Jutro chcę pojechać jak najlepiej, dać z siebie jeszcze więcej i mieć jak najbardziej powtarzalne przejazdy” – powiedział Adam Gomoliszek.
„Jesteśmy po kwalifikacjach, zająłem trzecie miejsce. Widziałem wiele błędów, które zamierzam poprawić jutro podczas rywalizacji w parach. Na pewno mogę poprawić inicjację i jutro powalczyć o wszystko. Jeśli chodzi o wynik, zawsze może być lepiej, ale biorąc pod uwagę, że są to moje pierwsze zawody na poziomie Mistrzostw Polski, mogę być zadowolony” – dodał Oliwier Ozdoba.
Chulkov najlepszy w klasie Pro
Jeszcze bardziej zaciętą rywalizację mogliśmy obserwować w klasie Pro. Jeszcze przed rozpoczęciem imprezy organizatorzy zapowiadali, że będzie to największy i najmocniejszy sezon w historii krajowego czempionatu.
Pierwsze kwalifikacje potwierdziły wysoki poziom zawodników klasy Pro. Aż 16 kierowców przekroczyło granicę 90 punktów, a o kolejności w klasyfikacji decydowały dosłownie milimetry.
Znakomitym przejazdem popisał się Artem Chulkov, dla którego były to dopiero drugie „prawdziwe” zawody driftingowe. Ukrainiec doskonale znany jest w środowisku simracingowym, a teraz doświadczenie zdobyte na wirtualnych torach przełożył na realną rywalizację.
„Mimo że był to mój drugi start w tego typu zawodach, kwalifikacje były bardzo dobre. Pierwszy raz rywalizowałem w takim formacie i przy takiej presji czasu. Udało nam się odpowiednio dostosować ustawienia i wszystko idealnie zadziałało. Jutro chcę cieszyć się jazdą i walczyć w parach. Myślę, że symulator odegrał kluczową rolę w moim przygotowaniu do tych zawodów” – powiedział najlepszy zawodnik sobotnich kwalifikacji.
Drugie miejsce, ze stratą zaledwie pół punktu, zajął Kevin Wróbel.
„Jesteśmy po przejazdach kwalifikacyjnych. Udało mi się zdobyć drugie miejsce. Pierwszy przejazd był bardzo fajny i widowiskowy. Jutro planuję powtórzyć to w parach i wygrać te zawody. Plan minimum? Podium” – powiedział drugi zawodnik sobotnich kwalifikacji.
Na trzeciej pozycji znalazł się wracający po przerwie Paweł Grosz.
„Jestem bardzo zadowolony z mojego drugiego przejazdu kwalifikacyjnego. Pojechałem w swoim stylu, zdobyłem 96 punktów, co finalnie dało mi trzecie miejsce. To super uczucie wrócić po przerwie, chociaż wszystko odbyło się trochę na wariackich papierach. Dopiero dwa tygodnie temu podpisałem umowę z nowym partnerem – Aeson Power – i to dzięki niemu mogłem pojawić się na tych zawodach. To było duże szaleństwo, ale ostatecznie tutaj jesteśmy.
Jutro chcę pojechać swoje – możliwie najlepiej, jak najszybciej i jak najgłębiej. Jestem bardzo zadowolony z dzisiejszego wyniku i wiem, że jest dobrze” – zakończył z optymizmem Paweł Grosz.
Już jutro kibice będą mogli zobaczyć emocjonujące pojedynki w parach. Najpierw na tor wyjedzie szesnastu najlepszych zawodników klasy Semi Pro, a tuż po nich kierowcy klasy Pro. Organizatorzy przygotowali również dodatkowe atrakcje i niespodzianki dla wszystkich obecnych na miejscu.
[ inf. ze strony www.pzm.pl]