Roman Biliński dopisał do swojego dorobku kolejne cenne punkty w mistrzostwach Formuły 2. Po nałożeniu kary na Rafaela Camarę polski kierowca został sklasyfikowany na 6. miejscu w sobotnim wyścigu sprinterskim na torze Red Bull Ring w austriackim Spielbergu. To efekt kolejnego bardzo dojrzałego i konsekwentnego występu Bilińskiego.
Już pierwsze metry wyścigu pokazały jego znakomity wyścigowy instynkt. W zamieszaniu po starcie Roman zachował zimną krew i perfekcyjnie ominął kolizję w pierwszym zakręcie, zyskując aż pięć pozycji jeszcze przed zakończeniem pierwszego okrążenia.
To był dopiero początek skutecznej jazdy Polaka. W dalszej części wyścigu Biliński popisał się efektownym manewrem wyprzedzania jednego z rywali, konsekwentnie zbliżając się do czołówki i utrzymując tempo pozwalające myśleć o jeszcze wyższej lokacie.
W pewnym momencie doszło do neutralizacji na torze, a po wznowieniu ścigania Roman musiał skupić się przede wszystkim na skutecznej obronie przed atakami Kusha Mainiego. Mimo dużej presji zachował spokój, nie popełnił błędów i utrzymał swoją pozycję.
Jednocześnie do samej mety walczył o kolejne lokaty. W końcówce wyścigu wywierał dużą presję na Rafaelu Camarze i był bardzo bliski skutecznego ataku. W pewnym momencie tempo Bilińskiego dawało realne podstawy, by myśleć nawet o walce o piąte miejsce.
Po zakończeniu rywalizacji sędziowie nałożyli karę na Rafaela Camarę, co oznaczało awans Romana Bilińskiego na 6. pozycję w końcowej klasyfikacji wyścigu.
To kolejny bardzo solidny występ polskiego kierowcy po historycznym podium w Monte Carlo i mocnym weekendzie w Barcelonie. Regularne punktowanie oraz coraz lepsze tempo wyścigowe potwierdzają, że Biliński na stałe zadomowił się w gronie zawodników walczących o czołowe lokaty w Formule 2. Szóste miejsce na Red Bull Ringu stanowi doskonały prognostyk przed wyścigiem głównym, w którym Roman ponownie będzie walczył o kolejne punkty i miejsce w ścisłej czołówce.
[ inf. ze strony www.pzm.pl]