Zaledwie dwa tygodnie po swoim pierwszym zwycięstwie w cyklu FIA Formula 3 Maciej Gładysz wróci do walki na jednym ze swoich ulubionych torów, belgijskim Circuit de Spa-Francorchamps, uważanym za jeden z najbardziej wymagających obiektów w kalendarzu F1.
Jedyny Polak w stawce, który po wygranej na brytyjskim Silverstone awansował na szóste miejsce w klasyfikacji generalnej FIA F3, w Belgii ścigał się już rok temu w cyklu Eurocup-3.
Podopieczny zespołu ART Grand Prix i Akademii Motorsportu ORLEN polubił szybką charakterystykę liczącego aż siedem kilometrów toru Spa-Francorchamps i liczy na kolejny udany weekend.
Dla kierowców FIA F3 Grand Prix Belgii rozpocznie się od piątkowej sesji treningowej i kwalifikacyjnej, które odbędą się odpowiednio o 9:55 i 15:00.
W sobotę o 10:00 rozpocznie się Sprint, a w niedzielę o 8:30 wyścig główny. Wszystkie sesje polscy kibice mogą śledzić na żywo na antenie Eleven Sports.
„Wspaniale było sięgnąć na Silverstone po moje pierwsze zwycięstwo na półmetku mojego debiutanckiego sezonu w FIA F3, ale to już historia, a ja skupiam się na kolejnym wyzwaniu, jakim będzie weekend w Belgii – mówi Maciej Gładysz. – Ścigałem się na Spa-Francorchamps już rok temu i ten tor bardzo przypadł mi do gustu. Szybkie sekcje nie tylko dają kierowcy dużą frajdę, ale także bardzo pasują do mojego stylu jazdy. Nie brakuje tu jednak również wolniejszych i bardzo technicznych fragmentów, jak ostatnia szykana czy pierwszy nawrót. Co ważne, są tutaj także długie proste i kilka dobrych okazji do wyprzedzania, co powinno zaowocować bardzo ciekawymi wyścigami. Pierwsza wygrana to z jednej strony dodatkowa motywacja i świetna nagroda za ciężką pracę dla całego zespołu, ale z drugiej strony w ten weekend niczego to dla mnie nie zmienia. Tak jak zawsze, chcę dać z siebie wszystko i walczyć o jak najlepsze rezultaty, a także dać polskim kibicom jak najwięcej powodów do radości”.
[ inf. ze strony www. pzm.pl]