Roman Biliński po raz kolejny potwierdził bardzo stabilną formę w tegorocznej kampanii Formuły 2! Kierowca DAMS Lucas Oil zdobył dwa punkty za 7. miejsce w sobotnim wyścigu sprinterskim na legendarnym torze Spa-Francorchamps, po raz kolejny pokazując konsekwencję i umiejętność odrabiania strat w trakcie wyścigu.
Biliński przystępował do rywalizacji z trzeciego pola startowego, jednak początek wyścigu nie ułożył się po jego myśli. Problemy na starcie sprawiły, że Roman spadł na dziewiątą pozycję. Polski kierowca nie stracił jednak koncentracji i rozpoczął skuteczną pogoń za rywalami.
W dalszej części rywalizacji Biliński wywierał przez pewien czas mocną presję na Johna Bennetta. W tych okolicznościach rywal popełnił błąd i zaczął się obracać. Roman zachował w tej sytuacji znakomity refleks — uniknął kontaktu, bezpiecznie minął rywala i awansował na ósme miejsce.
Kierowca DAMS Lucas Oil nie zamierzał na tym poprzestać. W końcówce wyścigu zdołał wyprzedzić kolejnego przeciwnika i ostatecznie przekroczył linię mety na siódmej pozycji, dopisując do swojego dorobku dwa kolejne punkty.
„To był wymagający wyścig. Cieszę się z kolejnych punktów i z tego, że ponownie pokazaliśmy dobre tempo wyścigowe. Jutro czeka nas wyścig główny i będziemy walczyć o następny mocny rezultat” — podsumował Biliński.
Wyścig sprinterski wygrał Joshua Durksen. Drugie miejsce zajął Martinius Stenshorne, a na najniższym stopniu podium stanął Dino Beganović.
Dla Bilińskiego 7. miejsce na Spa-Francorchamps to kolejny punktowany finisz potwierdzający jego konsekwencję w tegorocznej rywalizacji Formuły 2. W ostatnich rundach Roman regularnie znajduje się w walce o punkty, a jego mocną stroną pozostaje skuteczne odrabianie pozycji i utrzymywanie konkurencyjnego tempa w trakcie wyścigów.
Wyścig główny na torze Spa-Francorchamps odbędzie się w niedzielę o godzinie 10:00.