W historii Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski reprezentacja kobiet z reguły była dość nieliczna, najczęściej na listach startowych pojawiała się jedna, dwie dziewczyny. Aż do sezonu 2025, kiedy w klasyfikacjach GSMP pojawiło się aż sześć pań. Przeczuwając boom w tej konkurencji, Polski Związek Motorowy wprowadził nowość: Klasyfikację Kobiet, z tytułami Mistrzyń i Wicemistrzyń Polski. W ten sposób dołączyliśmy do wyścigów górskich w innych krajach Europy, w których od lat wyróżnia się dodatkowo startujące panie.

Od początku istnienia GSMP do 2023 r. w wyścigach górskich wystartowało ok. 25 kobiet. Nie było ich wiele, jednak nie były one tylko pozycjami w wyścigowych statystykach, o czym świadczą choćby tytuły Wicemistrzyń Polski w klasach (Monika Zawodny, Ewa Wójtowicz) czy kategoriach (2016 r., Irena Steć, Kat. II). W 2017 r. tytuł Mistrzyni Polski w Kl. A 1600 wywalczyła Ewa Wójtowicz. Irena Steć i Anna Gańczarek-Rał reprezentowały Polskę w Pucharach Pań podczas FIA Hill Climb Masters – międzynarodowych wyścigach mistrzów, organizowanych w latach 2014 – 2021.

Nim jednak przejdziemy do sezonu 2025, warto cofnąć się do wspomnianego sezonu 2023 GSMP. Wtedy to kibice, obserwujący w Gorlicach Badanie Kontrolne, poprzedzające wyścig na Magurę Małastowską, zobaczyli lawetę, na której przywieziono białe Renault Clio z napisem na szybie: M. Serafin. Zastanawiali się, czy aby nie był to powrót pauzującego wówczas w GSMP Macieja Serafina, startującego z powodzeniem we FIA EHC (Mistrzostwach Europy FIA w Wyścigach Górskich). Jednak obecność znanego przed laty kierowcy rajdowego Pawła Serafina wyjaśniła wszystko. Za kierownicą Clio zadebiutowała jego córka Martyna, reprezentująca Automobilklub Śląski.

Martyna SerafinWybrałam wyścigi górskie z prozaicznej przyczyny, jako 17-latka nie mogłam startować w rajdach, a to właśnie „góry” są najbliższe odcinkom specjalnym rajdów. Jestem bardzo rygorystyczną osobą, dążenie do perfekcjonizmu czasem skutecznie utrudnia mi wiele spraw. Nie daję sobie w życiu przestrzeni na popełnianie błędów, zarówno w relacjach, obowiązkach, jak i codziennym życiu, a właśnie te cechy sprawdzają się w górach…

Wyścigowy zespół Martyny jest skromny: składa się z mamy, taty i towarzyszących ekipie… psów. Jest więc tożsamy z zespołem, towarzyszącym jej jako łyżwiarce figurowej.

Nad sportowym rozwojem Martyny czuwa ojciec Paweł. Pytany o to, dlaczego Martyna nie pojedzie szybciej, spokojnie odpowiadał: na wszystko przyjdzie czas, trzeba konsekwentnie zdobywać umiejętności.

Konsekwencja trenera – mentora przyniosła efekt. W swoim pierwszym sezonie startów w GSMP w 2023 r., Martyna wywalczyła tytuł Mistrzyni Polski w klasie 5c, a rok później (2024), w tej samej klasie zdobyła tytuł II Wicemistrzyni Polski.

W 2024 r., na rozpoczynającym sezon wyścigu w Kielcach, do Martyny dołączyła Natalia Kluza (wówczas Automobilklub Krośnieński). Również Natalia pochodzi ze sportowej rodziny. Zarówno ojciec Grzegorz, jak i wujek Waldemar (wielokrotny Mistrz Polski) startowali w wyścigach górskich. Zatem wybór przez Natalię tej konkurencji motorsportu wydawał się oczywisty. Od debiutanckiego wyścigu Natalia startuje w Renault Clio III.

Natalia KluzaWyścigi górskie to nasza tradycja rodzinna. Moimi mentorami są tata i wujek, cały czas mnie wspierają, cała rodzina jeździ ze mną na wyścigi. Oczywiście mam dwóch mechaników, którzy dbają o samochód. Jestem więc zaopiekowana przez wszystkich i mogę w 100% skupić się na poszczególnych zawodach. W 2024 wystartowałam w ośmiu rundach GSMP.

Od 5. rundy sezonu 2024 (Magura Małastowska) w gronie startujących dziewczyn znalazła się kolejna debiutantka, Martyna Księżyk (Miasto Sportu) kierująca Toyotą Aygo. Wtedy, po raz pierwszy, podczas ceremonii wręczania nagród, wszystkie dziewczyny pokazały nietypową choreografię, wspólnie wkraczając tanecznym krokiem na scenę i pozując w trójkę do zdjęć na najwyższym stopniu podium. Było to możliwe dzięki ustanowieniu w tych zawodach „Pucharu Pań”; nagrody, której nie było jeszcze na liście klasyfikacji sezonu GSMP PZM. Rok później Martyna przesiadła się do mocniejszej Toyoty – Corolli.

Martyna KsiężykWyścigi górskie urzekły mnie tym, że jeździ się samemu w samochodzie, bez pilota. Bardzo lubię jeździć sama, bo czuję się w swoim żywiole. Jeden podjazd to  pełne skupienie i maksymalna precyzja. Lubię tę czystą formę rywalizacji i połączenie techniki z odwagą. Szybka jazda dostarcza mi adrenaliny. Oczywiście największe wsparcie na wyścigach  mam w Mamie Agnieszce; jeździ lawetą  z moją wyścigówką, dba o zaopatrzenie żywnościowe i wspiera w chwilach kryzysowych. W małym zespole jest jeszcze menager Łukasz Maletz zajmujący się wszystkimi sprawami organizacyjnymi; ponieważ także startuje w wyścigach górskich i dzieli się ze mną swoim doświadczeniem oraz  znający auto na wylot mechanik Jakub Najgrodzki ( także zawodnik startujący w GSMP, pełniący także rolę trenera), z którym trenuję przed startami. Jakub także dzieli się ze mną swoim doświadczeniem i wiedzą na temat motorsportu i techniki jazdy.

Udane starty trójki pań w 2024 roku sprawiły, że w kierunku wyścigów górskich zaczęły spoglądać kolejne, przyszłe współzawodniczki. W tym przypadku bowiem, słowo „rywalki”, nie do końca się sprawdza. Panująca w tej konkurencji motorsportu atmosfera sprawia, że większość startujących, poza rywalizacją na trasie, jest dobrymi koleżankami i kolegami. W szczególności dotyczy to trzymających się razem i wspierających się w razie potrzeby dziewczyn.

Podczas pierwszej rundy GSMP 2025 na liście startowej znalazła się kolejna zawodniczka, Aleksandra Gorczyca (Alfa Romeo MiTo), reprezentantka Automobilklubu Krakowskiego, inżynier mechatronik, współpracująca z największymi producentami samochodów przy usprawnianiu procesów, mentorka w programie FIA „Women in Motorsport”, pojawiająca się wcześniej (i później) w rajdach w roli pilota.

Aleksandra GorczycaPodjęłam decyzję o startach w wyścigach górskich, bo coraz częściej widziałam tam kobiety i pomyślałam: może i ja powinnam spróbować? Sprawdzić się? Pojechałam na 1 rundę do Kielc z nastawieniem: sprawdzę, czy w ogóle mnie to wciągnie. No i…wciągnęło na dobre.

Sama jazda jest dla mnie przede wszystkim pasją i formą spełnienia. Ale zaskakujące jest, jak bardzo można inspirować inne kobiety. Jeśli dzięki mojej drodze ktoś zacznie wierzyć, że też może spróbować, to jest to dla mnie ogromna wartość.

W połowie sezonu, podczas 16. Wyścigu Górskiego Limanowa, w gronie pań, w Hondzie Civic (identyfikacja wizualna zespołu wyścigowego – w tym jej auta, była tematem jej pracy dyplomowej), pojawiła się Julia Strzelichowska, od 6 roku życia uprawiająca jazdę…konną. W sobotę nie ukończyła zawodów, ale już w niedzielę była najszybsza wśród dziewczyn, co powtórzyła jeszcze w kolejnych trzech, pozostałych do końca sezonu, rundach.

Julia StrzelichowskaWybrałam wyścigi górskie, bo są dyscypliną wymagającą ogromnej odwagi i absolutnej precyzji – tu naprawdę nie ma miejsca na błędy. Lubię jeździć sama, dlatego nie wyobrażam sobie, żeby ktoś dyktował mi trasę. Chcę w pełni panować nad swoim samochodem i brać za wszystko odpowiedzialność. No i przede wszystkim…kocham górki. Nigdy wcześniej nie uprawiałam dyscyplin stricte motorsportowych, choć od dziecka mam kontakt z off-roadem, w którym również szkolę. Moja przygoda z wyścigami zaczęła się od 2018, od startów amatorskich. Od lat mam styczność z różnymi pojazdami i uważam, że kierowca powinien umieć jeździć wszystkim – to daje ogromne wyczucie i pewność za kierownicą. Mam taką przypadłość, że lubię rywalizację, choć nigdy nie myślałam o sobie w kategorii zawodowego kierowcy. Ale uważam też, że startując na poziomie mistrzostw Polski nie jesteśmy przeciętnymi uczestnikami ruchu drogowego. Dlatego zależy mi na tym, żeby stale się poprawiać, podnosić swoje umiejętności i kończyć sezon z jak najlepszym wynikiem.

Komplet startujących w GSMP 2025 pań uzupełniła, w ostatniej rundzie sezonu, w drugim dniu Wyścigu Górskiego Szczawne – Kulaszne, Klaudia Jania. Skorzystała z faktu, iż jej ojciec Janusz (kończący właśnie 25-ty sezon startów) dzień wcześniej zapewnił sobie kolejny (25-ty) tytuł – tym razem Wicemistrza Polski w klasie E-3, i mogła wsiąść za kierownicę jego Hondy Integra. W debiucie zajęła trzecie miejsce wśród kobiet i drugie w swojej klasie.

Klaudia JaniaNa wyścigi górskie jeżdżę z tatą od dziecka, na pierwszym byłam mając zaledwie pół roku. Zanim wystartowałam w Szczawnem, pojawiłam się za kierownicą Hondy na kilku supersprintach, miałam też okazję wziąć udział jako pilot w Rajdzie Żubrów. Robię w życiu wiele rzeczy – nie mogę usiąść na przysłowiowej pupie. Fotografuję, tańczę, dużo czytam, składam klocki lego, w zimie jeżdżę na snowboardzie. Ale też oczywiście dużo pracuję. Moją dobrą stroną jest ambicja, to, że szybko się nie poddaję. Choć wiem, że wszyscy, w tym wspierający mnie rodzina i przyjaciele zauważają, że jestem też uparta i nie lubię nie mieć racji.

Podczas uroczystej Gali wręczania nagród Polskiego Związku Motorowego za sezon 2025, tytuł Mistrzyni Polski Samochodowych Wyścigów Górskich 2025 w klasyfikacji Kobiet otrzymała Natalia Kluza (Automobil Beskidzki), a tytuł Wicemistrzyni Polski przypadł Martynie Serafin (Automobilklub Śląski). Na kolejnych miejscach sklasyfikowano:

3. Aleksandrę Gorczycę (Automobilklub Krakowski),

4. Julię Strzelichowską (AMK Tarnowski)

5. Martynę Księżyk (Miasto Sportu)

6. Klaudię Jania (Automobilklub Krakowski).

Ola Gorczyca debiutancki sezon zakończyła także z tytułem Mistrza Polski w klasie RN 1. W przypadku Martyny widać, że długofalowa taktyka trenerska Pawła się sprawdziła, podobnie jak sprawdziły się nauki wspierających Olę Szymona Dawidowa i Marka Zięcia (którzy także stworzyli pierwszą w Polsce rajdową Alfę Romeo MiTo).

Spytaliśmy o plany dziewczyn w sezonie 2026. Martyna Serafin chciałaby przejechać kolejny cały sezon GSMP i spróbować swoich sił jako pilot rajdowy. Również Natalia, oprócz planów wyścigowych (nie tylko w górach) nie wyklucza startu w rajdach. Martyna Księżyk na razie nie zdradza swoich planów, Ola, podobnie jak Klaudia i Julia, pozostanie w wyścigach górskich. Jednak Julia do swoich planów sportowych dokłada też ukończenie Hyroxa – formatu zawodów składającego się z 8 kilometrów biegu przeplatanego ośmioma ćwiczeniami fitnessowymi (m.in. wioślarstwo, pchanie/ciągnienie sanek, burpress, wall balls, wykroki z obciążeniem).

Pytane o sportowe wzory, dziewczyny w większości wskazywały…mężczyzn. Oczywiście związanych z rajdami i wyścigami. Robert Kubica, Miko Marczyk, Kajetan Kajetanowicz, Sobiesław Zasada, Krzysztof Hołowczyc, Kamil Stoch czy Max Verstapen. Jedyną wyróżnioną panią jest narciarka Lindsey Vonn.

Polski Związek Motorowy aktywnie współuczestniczy w programach FIA mających na celu zachęcanie do motorsportu i kształcenie dziewczyn. Od 2018 r. bierze np. udział w projekcie Girls on Track – Rising Stars (jako jedna z ośmiu pierwszych federacji narodowych), FIA Girls on Track Karting Challenge czy FIA Rally Star (finalistką była m.in. Ola Gorczyca). PZM od wielu lat zachęca też do udziału oraz promuje wśród Polek międzynarodowe projekty mentoringowe czy różnego rodzaju webinary. Zgłasza również kobiety do FIA Karting Academy Trophy. Cenne doświadczenia, zarówno dla organizatorów, jak i uczestniczek, przyniósł projekt One of Many in Motorsport. Zrzeszone w PZM automobilkluby zapraszają na liczne szkolenia, po odbyciu których można ubiegać się o licencje zawodnicze czy sędziowskie (szczegóły na stronie: pzm.pl). Jest więc w czym wybierać.

Jak to przełoży się na kobiecą frekwencję w GSMP czy możliwości rozwojowe już startujących dziewczyn? Zobaczymy.

Czy wyścigowa szóstka dziewczyn odniosła w 2025 roku sukces? Na pewno tak, o czym świadczą choćby wyniki poszczególnych wyścigów czy tytuły Mistrzów Polski w klasach. W żadnym z wyścigów nie meldowały się na ostatnich pozycjach, ich przewagą jest determinacja, ambicja i podkreślany przez nie perfekcjonizm. Aktywnie uczestniczą w wielu pozasportowych wydarzeniach promocyjnych, są doskonałymi ambasadorkami sportu motorowego, umacniają pozytywne relacje wśród wszystkich związanych z wyścigami. I właśnie takie działania, a nie tylko wyniki sportowe, docenił w tym roku Zespół ds. Kobiet PZM (na jego czele stoi Małgorzata Serbin, która w latach 1991 – 2000 zdobyła siedem tytułów w Mistrzostwach Polski, w tym dwa w GSMP). Na cztery wyróżnienia, trzy przypadły zawodniczkom z GSMP: Natalii i obu Martynom.

Mariusz Süss

Zdj. Agencja UMA Agnieszka Wołkowicz