Sezon 2025 zakończyłeś z tytułem Rajdowego Samochodowego Mistrza Polski w klasie 3, a jeszcze rok temu wszyscy kojarzyli Cię wyłącznie z kartingu. Czy sam jesteś zaskoczony, jak szybko udało Ci się wejść na poziom pozwalający walczyć o mistrzostwo kraju w rajdach?
Absolutnie tak. Sezon 2025, który miał być przede wszystkim nauką i zbieraniem doświadczenia, a skończył się tytułem Rajdowego Samochodowego Mistrza Polski. Sezon zaczynałem bez żadnych oczekiwań co do wyników ale z każdym rajdem i pracą pomiędzy rajdami zbliżaliśmy się razem z zespołem do tytułu który wspólnie zdobyliśmy.

Twoja droga z kartingu do rajdów jest nadal dość nietypowa jak na realia sportów samochodowych. Co Twoim zdaniem najbardziej pomogło Ci tak szybko odnaleźć się w rajdówce i rywalizacji na najwyższym krajowym poziomie?
Myślę, że kluczem była ciężka praca od pierwszych testów, skupienie się na jak najszybszej nauce, a także otaczanie się właściwymi ludźmi, doświadczonym pilotem, dobrym inżynierem i zespołem. Wsparcie i wartościowe uwagi Olafa Grabowskiego i Michała Kuśnierza znacząco przyspieszyły wspomnianą wcześniej naukę. To wszystko dało nam  możliwość budowania tempa i pewności siebie z odcinka na odcinek.

Jakie konkretne umiejętności wyniesione z wyścigów okazały się najbardziej przydatne po przesiadce do samochodu rajdowego? Czy były też elementy, które musiałeś wręcz „oduczyć się” po wejściu do rajdów?
Wyścigi nauczyły mnie jazdy na limicie przyczepności opony oraz, co chyba najważniejsze, czucia samochodu. Czucie samochodu jest wykorzystywane w każdej formie motorsportu i na każdej nawierzchni. Zdecydowanie bardzo pomocne były również odruchy bezwarunkowe, które pomagają wyratować samochód z trudnych sytuacji. Myślę, że warto wspomnieć jeszcze o zrozumieniu telemetrii, bo to narzędzie jest szczególnie szeroko wykorzystywane w wyścigach. Jeśli chodzi o rzeczy, których musiałem się może nie tyle oduczyć, a zaadaptować do specyfiki rajdów, to zdecydowanie zarządzanie ryzykiem było największym wyzwaniem. Na torze w większości przypadków jedzie się na 100% możliwości samochodu i opony, a w rajdach trzeba zostawić margines błedu na sytuacje nieprzewidywalne: kałuża, zanieczyszczona droga czy nagłe podbicie to takie rzeczy, które raczej nie zdarzają się w wyścigach, w których każdy zakręt jest przejeżdżany setki razy.

Obserwując rywalizację w mistrzostwach Polski oraz na arenie międzynarodowej, jak oceniasz różnice między klasami Rally3 i Rally2 — zarówno pod kątem charakterystyki samochodów, jak i tego, czego każda z nich uczy kierowcę na dalszym etapie kariery?
Rywalizacja w Rally2 jest na wyższym poziomie, startuje w niej wielu zawodników z bardzo dużym doświadczeniem. Rally3 jest pewnego rodzaju kategorią juniorską, więc poziom naturalnie jest trochę niższy. Jeśli chodzi o same samochody, to Rally2 jest już konstrukcją w pełni stworzoną do rajdów. Ciężko je nazwać zmodyfikowanym autem seryjnym, do czego samochodom Rally3 jest bliżej. Natomiast Rally3 uczy zachowań i charakterystki samochodu czteronapędowego, co zdecydowanie ułatwia start przygody z Rally2, gdzie wszystko dzieję się szybciej.

Patrząc na sezon 2025 z perspektywy czasu, który moment był dla Ciebie kluczowy i dał Ci realne poczucie, że walka o mistrzostwo Polski jest w Twoim zasięgu?
Myślę, że ten moment nastąpił na mecie Rajdu Polski, kiedy objęliśmy prowadzenie w klasyfikacji mistrzostw. Z kolei rundę później, podczas Rajdu Małopolskiego, którego nie skończyliśmy ze względu na awarię silnika, mistrzostwo oddaliło się, ale następnie zdobyliśmy prawie komplet punktów za ostatnie 3 rajdy z wyjątkiem utraty 1 “oczka” na power stage’u podczas Rajdu Śląska. Zdecydowanie do zdobycia tytułu przyczyniła się współpraca z Jonem Armstrongiem (kierowca M-Sport World Rally Team w WRC), która rozpoczęła się już przed Rajdem Nadwiślańskim. Jego wsparcie i rady bardzo przyśpieszyły mój rozwój, a w konsekwencji pozwoliły na zdobycie tytułu mistrza polski.

Jakie są Twoje plany i ambicje na kolejny sezon? Czy tytuł Mistrza Polski zmienia Twoje podejście do celów na przyszłość?
Na sezon 2026 rozważamy różne opcje: zarówno starty w mistrzostwach Europy w Rally3, jak i możliwość startu w klasie Rally2 w Polsce. Każda opcja ma swoje atuty międzynarodowe rajdy dają ogrom doświadczenia, a na RSMP łatwiej będzie uzbierać wymagany budżet. Obie opcje wymagają podobnych nakładów finansowych. Na razie analizujemy te kierunki, bo w motorsporcie wiele zależy od możliwości finansowych. Tytuł mistrzowski na pewno otwiera wiele drzwi, które bez niego byłyby dla mnie zamknięte na tym etapie kariery w rajdach.

Kalle Rovanperä, rajdowy mistrz świata, coraz śmielej próbuje swoich sił w wyścigach torowych, więc przechodzi podobną drogę jak Ty, ale w odwrotnym kierunku. Jak oceniasz takie przejście z rajdów do wyścigów i jakie elementy będą kluczowe, aby Fin mógł odnosić tam sukcesy?
Jest to bardzo ciekawa decyzja i bez dwóch zdań duże wyzwanie. Moim zdaniem przy odpowiedniej ilości dni testowych – a o to Kalle nie musi się martwić – jest w stanie osiągnąć sukces. Napewno będzie potrzebował do tego czasu i obycia ze specyfiką wyścigów, największym wyzwaniem moim zdaniem będzie nauka walki bok w bok z innymi kierowcami, ponieważ w rajdach tego nie było. Jeśli uda mu się osiągnąć swój cel, czyli dotrzeć do Formuły 1, będzie można powiedzieć, że jest jednym z najbardziej wszechstronnych kierowców w historii motorsportu. Nie przejmowałbym się jego nie najlepszym wynikiem w pierwszym wyścigu, tak duża zmiana wymaga czasu na adaptację. Przykład innego rajdowego mistrza Sebastiana Ogiera, który ze wsparciem Toyoty próbował przesiąść się do wyścigów długodystanswych pokazuje, że takie przejście nie jest łatwe. Dlatego z ciekawością będę obserwować rozwój Kallego w najbliższych latach.

Jak oceniasz dziś możliwości rozwoju młodych kierowców w Polsce?
Uważam że rozwój jest możliwy, ale dosyć trudny. Brakuje promocji i większej popularyzacji rajdów, moim zdaniem jest to problem globalny. Mam nadzieje że zmiana regulacji w 2027 roku w Rajdowych Mistrzostwach Świata poprawi kondycję rajdów. Większe zainteresowanie rajdami zwiększy liczbę chętnych do startu oraz przyciągnie większe wsparcie sponsorskie co powinno pomóc.

[inf. ze strony motosport.pzm.pl]