Za Wojciechem Wodą pierwszy start w Francuskiej Formule 4, który jednocześnie był jego debiutem w samochodach typu single seater. Inauguracyjna runda sezonu, rozegrana na torze w Nogaro, okazała się wymagającym, ale bardzo wartościowym doświadczeniem.
Wojtek zakończył kwalifikacje na P22 w stawce 32 kierowców, co było efektem trudności ze znalezieniem optymalnego tempa w pierwszych dniach weekendu.
Pierwszy wyścig przyniósł jednak wyraźne przełamanie. Wojciech Woda awansował aż o 11 pozycji, kończąc rywalizację na P11 i notując jeden z najlepszych progresów w stawce.
Drugi wyścig nie zakończył się jednak po jego myśli. Podczas walki o kolejne pozycje doszło do kontaktu z rywalem, który wykluczył go z dalszej jazdy.
Równie pechowo potoczył się trzeci start. Pomimo awansu o 9 pozycji i skutecznego przebijania się przez stawkę, wyścig zakończył się przedwcześnie po błędzie innego zawodnika i kolizji, do której doszło tuż po udanym manewrze wyprzedzania.
Wojciech Woda:
Wczoraj ukończyłem swoją pierwszą rundę Francuskiej Formuły 4 – był to mój debiut w samochodach typu single seater.
To był bardzo wymagający weekend. Już od piątku i soboty nie mogłem znaleźć odpowiedniego tempa, co przełożyło się na dwudziestą drugą pozycję w kwalifikacjach na trzydzieści dwa samochody.
Pierwszy niedzielny wyścig przyniósł jednak duży przełom – awansowałem aż o jedenaście pozycji, kończąc na jedenastym miejscu. To był naprawdę bardzo dobry wyścig.
Niestety, dwa kolejne starty nie potoczyły się po mojej myśli. W drugim wyścigu, podczas przebijania się przez stawkę, doszło do kolizji, za którą otrzymałem karę przesunięcia o dziesięć miejsc na starcie do trzeciego wyścigu. W efekcie miałem jeszcze więcej do odrobienia. Po dobrym starcie ponownie zacząłem piąć się w górę, jednak na ostatnim okrążeniu, po udanym manewrze wyprzedzania, zawodnik jadący za mną popełnił błąd i doprowadził do kolizji, która zakończyła mój wyścig.
To był trudny koniec weekendu, ale mimo wszystko wyciągnąłem z niego wiele pozytywów i cennych doświadczeń.
Chciałbym serdecznie podziękować Akademii Motorsportu ORLEN oraz Polskiemu Związkowi Motorowemu za wsparcie. Mam nadzieję na jeszcze lepszy wynik podczas drugiej rundy w Dijon, która odbędzie się za nieco ponad miesiąc.
[inf. ze strony motosport.pzm.pl]