Adrian Rzeźnik i Kamil Kozdroń (Škoda Fabia RS Rally2) prowadzą po pierwszym etapie Marma 35. Rajdu Rzeszowskiego. Dziewiętnastoletni rzeszowianin wygrał wszystkie trzy długie odcinki specjalne rozegrane w piątek i wypracował blisko minutę przewagi nad Grzegorzem Grzybem i Adamem Biniędą (Škoda Fabia RS Rally2). Jeżeli w sobotę obroni prowadzenie, odniesie pierwsze domowe zwycięstwo i powtórzy sukces swojego ojca – Macieja Rzeźnika, triumfatora Rajdu Rzeszowskiego z 2014 roku.
Marma 35. Rajd Rzeszowski jest piątą i przedostatnią rundą KIQ Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski. Zawody są zaliczane również do FIA European Rally Trophy oraz mistrzostw strefy Europy Centralnej FIA CEZ. W piątek rozegrano cztery z pięciu zaplanowanych odcinków specjalnych o łącznej długości 60,35 km.
Ulewa zamiast oponiarskiej zagadki
Prognozy pogody zapowiadały opady na kilka godzin przed rozpoczęciem rywalizacji. Początkowo zanosiło się więc na trudną zagadkę: czy nawierzchnia pozostanie na tyle mokra, by wybrać opony deszczowe, czy raczej przeschnie i lepsze będą np. miękkie slicki.
Deszcz pojawił się jednak później, niż przewidywano. Lunęło tuż przed wyjazdem załóg z serwisu na terenie Politechniki Rzeszowskiej, dlatego w praktyce wybór został ograniczony do opon deszczowych. Opady szybko przeszły w potężną ulewę, która miejscami zamieniła drogi w rwące potoki.
Na OS 1 Chmielnik 1 (19,25 km) zawodnicy zmagali się z aquaplaningiem i bardzo słabą widocznością. Dodatkowym problemem były zaparowane przednie szyby, które utrudniły jazdę m.in. Jarosławowi Szeji, Grzegorzowi Grzybowi, Dariuszowi Polońskiemu i Jakubowi Ulanowskiemu.
Grzyb i Binięda musieli zatrzymywać się na trasie, luzować pasy i ręcznie przecierać szybę po awarii wentylatora oraz ogrzewania szyby czołowej. Szejowie, którzy ruszali jako pierwsi, trafili na najbardziej intensywną fazę nawałnicy.
– To był zwariowany dzień. Dobrze, że przez tę zaparowaną szybę nie rozbiliśmy samochodu. Jutro czeka nas dzień, podczas którego na oesach będzie można sporo zdziałać – podsumował Jarosław Szeja.
Rzeźnik nokautuje rywali
W ekstremalnych warunkach znakomicie odnaleźli się Rzeźnik i Kozdroń. Pokonali OS 1 w czasie 12:59,4 s i wypracowali ogromną przewagę. Drugi rezultat uzyskali Michał Chorbiński i Adam Chrzanowski (Renault Clio Rally3), którzy stracili 41,5 s, pokonując wszystkie załogi w samochodach Rally2 poza liderami.
Łukasz Byśkiniewicz i Łukasz Jastrzębski (Škoda Fabia RS Rally2) byli wolniejsi od zwycięzców próby o 44,7 s, a Grzyb i Binięda – o 45 s. Jakub Ulanowski i Rafał Fiołek (Ford Fiesta Rally3) zanotowali piąty wynik (+48,5 s).
– Wydawało nam się, że jedziemy wolno. Nie szukaliśmy sekund i nie walczyliśmy z samochodem – jechaliśmy czysto, płynnie i staraliśmy się odpowiednio późno hamować. Myślę, że właśnie to przyniosło taki wynik – wyjaśniał Rzeźnik.
Skalę trudności obrazowała relacja Byśkiniewicza. – Pilot dyktował 300 metrów prosto, a samochód udało się rozpędzić tylko do 70 km/h. Cały czas był aquaplaning. Nie było widać końca prostej ani miejsca, w którym trzeba rozpocząć hamowanie – mówił. Ze względu na ogromną ilość wody i w trosce o bezpieczeństwo zawodników OS 2 (Husów 1, 18,45 km) został odwołany.
Trzy długie oesy dla Rzeźnika
W połowie dnia opady ustały, a część nawierzchni zaczęła przesychać. Warunki nadal były jednak bardzo wymagające. W zacienionych miejscach asfalt pozostał mokry, miejscami czekały kałuże, a woda naniosła na drogę błoto, piasek i kamienie.
Rzeźnik i Kozdroń nie podjęli zbędnego ryzyka i także na drugą pętlę wyjechali na oponach deszczowych. Wygrali OS 3 Chmielnik 2 (19,25 km), wyprzedzając Grzyba i Biniędę o 8 s oraz braci Jarosława i Marcina Szejów (Škoda Fabia RS Rally2) o 8,4 s.
Liderzy byli najlepsi również na OS 4 Husów 2 (18,45 km). Tym razem Grzyb i Binięda stracili do nich 3,8 s, a Szejowie – 5,6 s. Rzeźnik i Kozdroń zakończyli więc terenową część piątkowego etapu z kompletem zwycięstw oesowych.
Na kończącym dzień OS 5 VITAY Rzeszów (3,40 km) nawierzchnia była już sucha. Najlepszy czas uzyskali Byśkiniewicz i Jastrzębski – 2:43,7 s. Grzyb i Binięda stracili zaledwie 0,1 s, a Zbigniew Gabryś i Adrian Sadowski (Škoda Fabia RS Rally2) – 0,2 s. Rzeźnik i Kozdroń zajęli piąte miejsce ze stratą 2 s.
– Samochód nie chciał mnie dziś słuchać, a nie pomogły niewłaściwe decyzje dotyczące ustawień. Przed oesem w Rzeszowie wróciłem do ustawień, które lubię i pojechaliśmy już dobrze. Teraz wracam do hotelu wyprać i wysuszyć mokry kombinezon – opowiadał Byśkiniewicz.
O krok od rodzinnego sukcesu
Po pierwszym etapie Rzeźnik i Kozdroń prowadzą z przewagą 55,9 s nad Grzybem i Biniędą. Bracia Szejowie zajmują trzecie miejsce (+1:14,0), a Byśkiniewicz i Jastrzębski zamykają pierwszą czwórkę (+1:22,8).
– Na pewno nie wyobrażałem sobie, że ten etap tak się potoczy. Cieszę się, że dotarliśmy do mety tego wymagającego dnia. Spełniamy marzenia, bo darzę ten rajd wielkim sentymentem. Dobrze, że mamy pewną przewagę, ale musimy pozostać skoncentrowani – podkreślał lider.
Dwanaście lat temu Rajd Rzeszowski wygrali Maciej Rzeźnik i Przemysław Mazur w Fordzie Fiesta R5. Przed sobotnim finałem szansę na powtórzenie sukcesu ojca ma jego 19-letni syn. Ewentualny triumf miałby dla Adriana Rzeźnika również duże znaczenie w walce o mistrzostwo Polski. Do domowej rundy przystąpił jako wicelider tabeli, tracąc do Jarosława Szei siedem punktów.
Grzyb i Binięda, mimo problemów na pierwszym oesie, zachowują drugą pozycję. – Szybkość zawsze jest potrzebna, ale podczas pierwszej pętli warunki były ekstremalne i wymagały zachowania chłodnej głowy. Nie marudzimy jednak, bo przed nami jeszcze dużo ścigania – zaznaczył czterokrotny triumfator Rajdu Rzeszowskiego.
Dziewięć sekund w klasie 3
Chorbiński i Chrzanowski prowadzą w klasie 3, a po znakomitym występie na OS 1 zajmują również piąte miejsce w klasyfikacji generalnej. Ulanowski i Fiołek tracą do nich zaledwie 9 s. Trzecią pozycję w klasie zajmują Marcin Górny i Mateusz Martynek (Ford Fiesta Rally3, +1:08,9 s).
Na suchej próbie w Rzeszowie najszybsi w klasie 3 byli Ulanowski i Fiołek. Pokonali Chorbińskiego i Chrzanowskiego o 0,4 s, nieznacznie zmniejszając stratę przed drugim etapem.
– Po odpadnięciu z Rajdu Polski mamy z tyłu głowy więcej myśli, niż mogłoby się wydawać. Dajemy z siebie wszystko, ale zachowujemy pokorę. Jutro chcemy kontrolować sytuację – zapowiedział Chorbiński.
Poloński odrabia po ulewie
Pierwszymi liderami 2WD zostali Adrian Chmielowiec i Jakub Brzeziński (Peugeot 208 Rally4), którzy najlepiej poradzili sobie na OS 1. Na drugiej pętli zaatakowali jednak Dariusz Poloński i Łukasz Sitek (Lancia Ypsilon Rally4). Wygrali klasyfikację samochodów z napędem na jedną oś na obu długich próbach i objęli prowadzenie.
Na miejskim OS 5 najlepsi byli Sergiusz Janowski i Krzysztof Grzenia (Peugeot 208 R2). Po pierwszym etapie Poloński i Sitek mają 23,2 s przewagi nad Chmielowcem i Brzezińskim oraz 1:03,5 s nad Janowskim i Grzenią. – Na drugiej pętli już dobrze się bawiliśmy. Było trochę mokro i błotniście, ale mieliśmy samochód idealnie ustawiony na takie warunki – podsumował Poloński.
Sześć oesów do rozstrzygnięcia
W sobotę załogi pokonają sześć odcinków specjalnych o łącznej długości 74,70 km. Prognozy przewidują słoneczną pogodę, więc zawodników powinno czekać znacznie szybsze ściganie niż podczas pierwszej części piątkowego etapu.
Pierwszą pętlę utworzą OS 6 Różanka 1 (12,45 km, godz. 9:00), OS 7 Blizianka 1 (7,35 km, godz. 9:55) oraz OS 8 FIX FORUM LIDER Lubenia 1 (17,55 km, godz. 10:25). Różanka oferuje nieco szerszy i równiejszy asfalt, Blizianka prowadzi wąskim podjazdem do najwyższego punktu na trasie rajdu (456 m n.p.m.), a Lubenia jest najdłuższą próbą finałowego etapu i prawdziwym klasykiem imprezy.
Po serwisie odcinki zostaną powtórzone o 13:10, 14:05 i 14:35. Drugi przejazd Lubeni będzie dodatkowo punktowanym Power Stage. Ceremonię mety i wręczenie pucharów na rzeszowskim rynku zaplanowano na godz. 16:30.
Również w sobotę Marma 35. Rajd Rzeszowski będzie obszernie relacjonowany na antenie Motowizji. Poranne studio rozpocznie się o 7:45. Stacja pokaże na żywo oba przejazdy Lubeni. Transmisje poświęcone KIQ RSMP rozpoczną się o 10:20 i 14:30, Millers Oils HRSMP o 10:55 i 15:05, a Rajdowym Mistrzostwom Południa o 11:25 i 15:35. Nie zabraknie także transmisji z ceremonii mety – od godz. 16:30.
MARMA 35. Rajd Rzeszowski – klasyfikacja generalna po I etapie:
1. Rzeźnik/Kozdroń (Škoda Fabia RS Rally2) 39:17,7 s
2. Grzyb/Binięda (Škoda Fabia RS Rally2) +55,9 s
3. Szeja/Szeja (Škoda Fabia RS Rally2) +1:14,0 s
4. Byśkiniewicz/Jastrzębski (Škoda Fabia RS Rally2) +1:22,8 s
5. Chorbiński/Chrzanowski (Renault Clio Rally3) +2:04,7 s
6. Ulanowski/Fiołek (Ford Fiesta Rally3) +2:13,7 s
7. Gabryś/Sadowski (Škoda Fabia RS Rally2) +2:14,5 s
8. Kołtun/Pleskot (Škoda Fabia RS Rally2) +2:16,1 s
9. Górny/Martynek (Ford Fiesta Rally3) +3:13,6 s
10. Bargiel/Wróbel (Renault Clio Rally3) +4:06,8 s
MARMA 35. Rajd Rzeszowski – klasyfikacja 2WD po I etapie:
1. Poloński/Sitek (Lancia Ypsilon Rally4) 45:32,1 s
2. Chmielowiec/Brzeziński (Peugeot 208 Rally4) +23,2 s
3. Janowski/Grzenia (Peugeot 208 R2) +1:03,5 s
4. Hundla/Białowąs (Lancia Ypsilon Rally4) +1:41,9 s
5. Hawro/Kołaczek (Lancia Ypsilon Rally4) +2:52,5 s
MARMA 35. Rajd Rzeszowski – klasyfikacja w klasie 3 po I etapie:
1. Chorbiński/Chrzanowski (Renault Clio Rally3) 41:22,4 s
2. Ulanowski/Fiołek (Ford Fiesta Rally3) +9,0 s
3. Górny/Martynek (Ford Fiesta Rally3) +1:08,9 s
4. Bargiel/Wróbel (Renault Clio Rally3) +2:02,1 s
5. Maj/Pryczek (Ford Fiesta Rally3) +3:05,7 s
MARMA 35. Rajd Rzeszowski – program II etapu – sobota, 8 sierpnia (6 odcinków specjalnych, łącznie 74,70 km):
- 7:45 – serwis C: Rzeszów, Politechnika (15 min)
- 9:00 – OS 6: Różanka 1 (12,45 km)
- 9:55 – OS 7: Blizianka 1 (7,35 km)
- 10:25 – OS 8: Fix Forum Lider Lubenia 1 (17,55 km)
- 11:40 – serwis D: Rzeszów, Politechnika (30 min)
- 13:10 – OS 9: Różanka 2 (12,45 km)
- 14:05 – OS 10: Blizianka 2 (7,35 km)
- 14:35 – OS 11: Fix Forum Lider Lubenia 2 (Power Stage, 17,55 km)
- 16:30 – ceremonia mety i wręczenie pucharów: Rzeszów, Rynek
[ inf. ze strony www.pzm.pl]